Posted on

Gadżety na połóg. Co pomoże Ci przetrwać.

Połóg to bardzo wymagający okres. Nasze ciało i psychika dochodzą do siebie po porodzie. Jednocześnie musimy zająć się dzieckiem, które wymaga opieki 24h na dobę

Z pomocą przychodzą rozwiązania, jedne niezbędne inne mieszczące się w kategoriach gadżetów.  Często gadzety dają tyle wytchnienia, że nie jedna mama poświęciłaby wszystko co niezbędne na ich korzyść.

Podzielimy nasze rady na dwie kategorie – fizyczne, czyli te które pomogą Wam przyspieszyć dojście do siebie po porodzie oraz na te wpływające na Wasz wypoczynek i kondycje psychiczną.

Higiena intymna to jedno z podstawowych tematów połogu. Najczęściej sprowadza się do bielizny (luźnej lub siateczkowej), częstej wymiany podkładów i podmywania tym samym środkiem używanym przed porodem. Co jeszcze polecamy:

Butelka z dyfuzorem do podmywania – coś, czego na polskim rynku nie znalazłyśmy. Rozwiązanie popularne na zachodzie i ulepszone przez markę Fridababy, ta samą co produkuje aspirator do nosa dla niemowlaków. Fridet®, bo o nim mowa, to butelka z dyfuzorem, którą napełnia się ciepłą wodą i poprzez nacisk uwalnia się strumień wody . Butelka jest tak skonstruowana, że może być używana do góry dnem. Ogranicza to używanie papieru toaletowego w okresie gdy rany są jeszcze świeże, wiec goją się lepiej.

Wspomniane podkłady poporodowe, temat, którego nie trzeba zgłębiać, choć w dobie zero wesete i freebleading powoli mówi się o rozwiązaniach mniej wpływających na środowisko naturalne. Wielorazowe podpaski, bo o nich mowa, są wolne od perfum, chloru i chemikaliów. Wykonane są z naturalnych włókien, więc ułatwiają dopływ powietrza, tak ważny w czasie gojenia się ran. Wiele kobiet stosuje je w czasie menstruacji, wiec może być to również alternatywne rozwiązane na połóg, a na pewno na późniejszą jego fazę.

Bielizna wyszczuplająca to coś co często jest nam zalecane w czasie „dochodzenia” do siebie po porodzie. Jej działanie w głównej mierze opiera się na ściskaniu. My polecamy coś innego. Bieliznę wspierającą. Na naszym rynku jeszcze mało popularna, ale już dostępna. Jedną z marek produkującą tego typu rozwiązania jest amerykańska firma BLANQI® która na swoje produkty posiada wiele patentów. Ich koszulki wspierają mięsnie podbrzusza, a nie obciskają ich. Pozwala to na szybszy powrót ciała do formy sprzed ciąży.

Wielorazowe wkładki laktacyjne! Szczególnie polecane na pierwsze tygodnie laktacji gdy może nas spotkać wiele niespodzianek. Również w zgodzie zerowaste, a do tego bardziej skuteczne. Francuskie marki Curve® są w stanie wchłonąć do 60! ml płynu, jednocześnie są szczelne, antybakteryjne i antyzapachowe. Mają tą zaletę, że są zupełnie nie widoczne, bo dostosowują się do kształtu piersi. Można je prać i suszyć.

Mobilizacja blizny po CC – taka rehabilitacja to coś co wciąż w naszym kraju jest mało znane i jeszcze mniej popularny. Głównie ze względu na koszty. A już w 4-5 tygodni po porodzie powinnaś spotkać się z fizjoterapeutą, by zacząć rehabilitację blizny. Zapobiega to twardnieniu tkanek a w przyszłości (kolejna ciąża) bólu przy ich rozciąganiu. Blizna może powodować odruch garbienia się, co w konsekwencji prowadzi do  nienaturalnej pozycji ciała. Po latach może też powodować bóle w odległych partiach ciała np. w dolnej części pleców lub uczucia ciągnięcia ud i bioder do przodu. Bliznę najlepiej zacząć rehabilitować jeszcze w połogu, ale nigdy nie jest na to za późno. To wydatek spory, ale na pewno Twoje ciało spłaci ten dług

 

Karmiuszka –  rewelacyjne rozwiązanie przy pierwszych momentach karmienia (i potem również). To pierwsza poduszka do karmienia w kształcie kuli.
Jej okrągły kształt i organiczne wypełnienie dają stabilne podparcie podczas karmienia i idealnie utrzymuje ciężar opierającej się o poduszkę mamy. Dziecko jest blisko Ciebie, masz większą kontrolę i dzieki temu karmienie może iść lepiej. Karmiuszka nie ubija się i nie ucieka spod łokcia w trakcie karmienia. Podczas karmienia z pomocą Karmiuszki, dziecko leży na mamie a nie na poduszce. Dzięki temu zmniejszone jest ryzyko wystąpienia asymetrii u maluszka. W przeciwieństwie do tzw. „rogali” nie wymusza pozycji siedzącej. Pomaga karmić na leżąco i w pozycji odchylonej, co w czasie połogu bywa zbawienne i Twój kręgosłup Ci za to podziękuje.

Dźwiganie to coś co zdecydowanie musimy ograniczyć w czasie połogu. Jeśli do tego jesteś po zabiegu CC tym bardziej musisz ograniczyć noszenie prawie do zera. Natura pozwoliła nam dźwigać dziecko, ale wszystko co waży ponad 5 kg musi być noszone przez innych domowników. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Przez pierwsze 2 miesiące życia dziecka kalendarz szczepień przewiduje przynajmniej 2-3 wizyty u pediatry. Starsze rodzeństwo wymaga odbioru z placówek oświatowych i nierzadko nie może zrobić tego nikt inny niż Ty. Jeśli często używasz do tych wypraw samochodu to wiesz, że dziecko + fotelik to już ciężar którego powinnaś unikać. Z pomocą przychodzą adaptery do wózków lub Rollersy®, czyli kółka bezpośrednio montowane do fotelików. Genialny i łatwo montowany patent.

Motanie i szumiące zabawki – sen matki w połogu to Święty Graal macierzyństwa. Niezbędny, a trudny do zdobycia. Tak samo jest w przypadku dzieci. Jeśli Twoje dziecko jest wymagające, a Ty nie będziesz już w stanie stać na nogach to jednym z rozwiązań jest motanie i szum! Szum różowy i biały to najskuteczniejsze szumy wpływający na redukowanie czasu płaczu dzieci i wydłużaniem czasu ich snu.  @Mataja w swoim artykule „Czy biały (i różowy) szum jest bezpieczny dla dziecka?” przytacza wiele badań wykazujących skuteczność zabawek typu Whisbear® czy leniwiec E-zee®!  Zaznacza jednak na dwa ważne aspekty bezpieczeństwa ich używania: ograniczania zbyt długiej ekspozycji na dźwięk i zbyt małej odległości od główki dziecka.

Termos – to zrozumie każda mama. Chcesz się napić ciepłej kawy czy herbaty. Wlej ją do termosu wtedy może Ci się uda.

Wygodne i przewiewne ubranie – coś w czym dobrze się czujesz i dobrze wyglądasz. Coś praktycznego i wygodnego przy karmieniu. Tu polecamy się z naszą szeroką gamą ubrań do karmienia. Sukienki BASIC z magnesem przy zapięciu do karmienia, sukienki BAGGY luźne i bardzo kobiece, sukienki SIMPLE z głębokim rozpięciem do karmienia, czy nasza klasyka bluzki z kolekcji All Day Long, które czy to w nocy czy w dzień będą dobrze Ci służyć.

Powodzenia. Połóg trwa aż, ale też tylko, 6 tygodni. Ciało ma magiczną moc szybkiej regeneracji, a dzieci szybko rosną. Korzystaj z pomocy. To nie słabość, a mądrość. Jeśli nie ma kto Ci pomóc, pozwól sobie pomóc gadżetom.

 

żródła: https://mataja.pl/2018/08/czy-bialy-i-rozowy-szum-dziala-i-jest-bezpieczny-dla-dziecka/

Posted on

POŁÓG – ASPEKTY FIZYCZNE

O ciąży możesz porozmawiać z każdym, ale to co się z nami dzieje w porodzie rzadko stanowi temat dyskusji. To okres bardzo fizjologiczny. Moment, w którym kobieta całkowicie poddaje się temu co dzieje się z jej ciałem. Organizm w kilka tygodniu ma zaprogramowany powrót do stanu sprzed ciąży, wiec wszystkie zmiany zachodzą szybko, a nawet gwałtownie i często nas zaskakują.  Do tego musimy poradzić sobie z nową sytuacją jaką jest obecność małego człowieka, zależnego od nas w 100% i 24 h na dobę. Pojawia się zmęczenie, brakiem snu i trudy nauki laktacji.

Urodziłaś! Pierwszym szokiem dla organizmu jest nagłe obniżenie się do niskich wielu poziomów hormonów (m.in. melanotropiny,  (hCG, estrogenów czy kortyzolu) utrzymujących ciąże. Jednocześnie zaczyna działać oxytocyna. To ona wywołuje skurcze macicy w czasie porodu, a po nim powoduje jej powrót do wielkości z przed ciąży. Macica w tym czasie zmniejsza się około 20 krotnie z wagi około 1 kg do kilkudziesięciu gram. Ta inwolucja macicy a wraz z nią inwolucja szyjki macicy może zachodzi za pomocą skurczy połogowych stałych (tonicznych) i rytmicznych i odruchowe które występują przy karmieniu dziecka wynikające ze zwiększenia wydalania oxytocyny. Karmienie piersią przyspiesza wiec obkurczanie się macicy.

Nasz układ krwionośny również przeżywa rewolucję. Nagle obniża się objętość krwi z 5-6 litrów przed porodem do około 4 litrów po. Następuje to w ciągu 3 tygodni od porodu. Zmienia się również „skład” krwi. Ogólna liczba krwinek czerwonych, która wzrasta podczas ciąży o około 30% obniża się o 14%, wzrasta liczba krwinek białych. Liczba płytek krwi zmniejsza się po oddzieleniu się łożyska i szybko wraca do normy w kolejnych dniach.

To również okres wzmożonego gojenia. Zaraz po „urodzeniu” łożyska rana po nim zaczyna się goić. Macica powoli się oczyszcza z pozostałości po ciąży i zaczyna się wydalanie odchodów połogowych takich jak błony płodowe czy fragmenty tkanek . W miarę jak połóg trwa, odchody połogowe stają się coraz mniej intensywne. Teoretycznie mogą trwać do 6 tygodni, choć w praktyce kończą się wcześniej.  Ich kolor, będący normą medyczną, mieści się w zakresie to od brunatnego, przez żółty, jasnoróżowy aż do bezbarwnego śluzu. Zaniepokoić powinny Cię tylko dwie sytuację. Jeśli nagle, w pierwszej fazie połogu, przestały się pojawiać i jak zaczęły mieć nieprzyjemny zapach i towarzyszy im gorączka. W obu przypadkach natychmiast należy zgłosić się do lekarza ginekologa by nie doprowadzić do zakażenia połogowego.

Ból mogą też powodować inne rany, spowodowane interwencjami medycznymi. Rana po cesarskim cięciu. Jest to rana warstwowa, gdyż w czasie porodu następuje rozcinanie i rozrywanie (i dodatkowo rozchylanie mięśni) powłok ciała. Okres całkowitego wygojenia się rany trwa od kilku do kilkunastu tygodni, ale skutki CC mogą być odczuwane jeszcze wiele miesięcy po. Blizna po CC wymaga specjalnego traktowania ale na ten temat poświęcimy oddzielną publikację. W pierwszych tygodniach najważniejsze jest zwracać uwagę na opatrunek i na to że musi ob. Być jałowy i często wymieniany. Istotne jest aby nie nosić w tym czasie żadnej obciskającej bielizny.

Przy porodzie silami natury krocze kobiety, ze względu na parcie główki, ulega dużemu rozciągnięciu. Już ten stan może powodować u kobiety dolegliwości w połogu. Gorzej jest gdy krocze pęknie lub zostanie nacięte (procedura ta często wykonywana jest rutynowo bez żadnych medycznych uzasadnień). Takie rany również należy pielęgnować w odpowiedni sposób. Właściwa higiena intymna to podstawa. Ważne jest aby w tym czasie nie eksperymentować z nowymi środkami (pamiętaj aby zawsze używać  delikatnego mydła z naturalnych składników i unikaj tych co w składzie mają silne detergenty, pochodne formaldehydu i parabeny).

Czasami po porodzie siłami natury pozostaje jeszcze jedna dolegliwość, z którą muszą mierzyć się kobiety. Hemoroidy. U części pojawiają się jeszcze w ciąży u kolejnych mogą powstać w czasie porodu kiedy na drogi rodne następuje silne i długotrwałe parcie. Po porodzie bolesne hemoroidy należy skonsultować z lekarzem. W celu złagodzeniaobjawów hemoroidówbardzo pomocne są naturalne okłady z oczaru lub kory dębu, które złagodzą uczucie pieczenia okolicy odbytu. Ciepłe nasiadówki z kory zmniejszają obrzęk i dają ulgę. Pomocne mogą się również okazać żele stosowane miejscowo z wyciągiem z aloesu, miodem czy nagietkiem. Istnieje również wiele leków przeciwko hemoroidom od kremów czy maści poprzez czopki doodbytnicze, a na tabletkach kończąc, które likwidują ból, swędzenie i pieczenie odbytu, ale ich stosowanie zawsze należy skonsultować z lekarzem (mimo tego iż wiele można kupić bez recepty).

Okres połogu to trudny czas dla kobiety. Trzeba szybko odnaleźć się w nowej sytuacji a jednocześnie zmagać się z bólem. To czas, w którym trzeba postawić na odpoczynek i spokój. Dać sobie czas na wydobrzenie i odpoczywać.

 

 

 

 

 

 

 

Posted on

POŁÓG. Depresja poporodowa

Połóg (łac. puerperium) – okres po ciąży i porodzie, w którym anatomiczne, morfologiczne i czynnościowe zmiany ciążowe stopniowo ustępują, a ustrój wraca do stanu sprzed ciąży. Z reguły trwający sześć tygodni[1].

Definicja połogu jest bardzo prosta, ale to co się dzieje z ciałem i psychiką kobiety już nie.

Połóg to jeden z najbardziej przemilczanych okresów w życiu kobiety. Jedną z przyczyn jest na pewno fakt, że trwa właśnie „tylko” sześć tygodni, ale jest równie ważny jak dziewięciomiesięczna ciąża czy wielomiesięczne, a nawet kilkuletni czas karmienia piersią. Dobrze przebyty połóg, odpowiednie wsparcie i reakcja na potencjalne zagrożenie wpływa na jakość życia kobiety i noworodka i może decydować o wielu kolejnych latach obojga.

6 tygodni to czas w którym macica obkurcza się i wraca do swojej pierwotnej wielkości, ale niezasadne jest „spłycanie” tego czasu tylko do fizycznego powrotu do stanu sprzed ciąży i do dbania o higienę intymną.

WHO mówi, opierając się na statystykach światowych (wliczając kraje trzeciego świata), że połóg to najbardziej niebezpieczny i jednocześnie najbardziej zaniedbany okres w życiu rozrodczym kobiety. W Polsce już dawno niebezpieczeństwa połogu zostały zniwelowane (i statystyki nam sprzyjają) ale nadal zaniedbuje się edukację i ogranicza informację do tego jak dbać o ranę po nacięciu krocza (często powstałą przez niepotrzebnie i bez żadnego uzasadnienia nadużywaną procedurę medyczną) i o informację, że należy ograniczać dźwiganie i oszczędzać organizm.

A u nas o połogu powiemy z zupełnie innej strony czyli o psychicznym dochodzeniu „do siebie”. Jednym ze zdobyczy nowego Standardu Organizacyjnego Opieki Okołoporodowej jest zapis, że „Opieka nad położnicą obejmuje w szczególności: (..) ocenę stanu psychicznego położnicy, w tym ryzyka wystąpienia depresji poporodowej.”  Pierwszy raz zauważono, że w połóg jest czasem w którym z psychiką położnicy może dziać się coś niedobrego i stanu tego nie należy lekceważyć i który należy leczyć.

80% kobiet po porodzie przechodzi tzw. „baby blues” i choć jest fizjologicznie uwarunkowany zmianami w organizmie w pierwszych dniach po porodzie, to części z nich może przerodzić się w bardziej poważne zaburzenia. I dotyczy to aż co 10 kobiety po porodzie. 10% matek może cierpieć na depresję poporodową, objawiającą się od stanów obniżonego nastroju po stany (w skrajnych wypadkach) zagrażające życiu kobiety, a nawet dziecka.

Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia, że Twój zły nastój przedłuża się możesz przeprowadzić za pomocą Edynburskiej Skali Depresji Poporodowej (ESDP – test poniżej) samobadanie i w przypadku wyniku 12 punktów lub więcej powinnaś skorzystać z konsultacji psychologa, psychiatry lub lekarza innej specjalności – istnieje wówczas bowiem istotne prawdopodobieństwo, że cierpisz na depresję poporodową. I pamiętaj nie obwiniaj siebie za to, że ją masz. Wokół przemilczanego tematu depresji poporodowej narosło wiele mitów Kobiety obwiniają siebie i nie przypuszczają, że mają do czynienia z chorobą psychiczną. Brak edukacji przedporodowej skutkuje wmawianie sobie, że są złymi matkami.  NIE SĄ, chorują, a chorobę tą należy leczyć jak każdą inną.

Leczenie depresji poporodowej zależy od stopnia jej nasilenia. W lżejszych przypadkach wystarcza grupy wsparcia lub psychoterapia. Dziś kobiety mają spory wachlarz możliwości spotkań w grupach mam, w których pod okiem psychologa lub terapeuty  (co ważne i to powinno się sprawdzać przy wyborze)  mogą „wyrzucić” z siebie swoje problemu. Czasami wskazana jest terapia interpersonalna, w której kobieta swobodnie będzie mogła mówić o tym co czuje, bo przed najbliższymi najczęściej skrywa, jakie myśli nią targają. Leki włączane są w najcięższych przypadkach depresji poporodowej. Przy ich przepisaniu przez lekarza jedną z podstawowych obaw kobiet jest to, że nie będą mogły karmić piersią. Jednak te nowoczesne z grupy SSRI[2] to leki, które według badań przenikają z mlekiem matki w zaledwie 1%. Uważa się, że są one na tyle bezpieczne dla matki, jak i dla dziecka, że można je stosować z myślą, że jest to ratunek dla życia. I choć powinny być ostatecznością, to lekarz w powinien je przepisać, a matka bez obaw o dziecko powinna je przyjmować.

Pamiętaj połóg to czas, w  którym zarówno Twój organizm, jak i Ty sama musisz pogodzić się z nową sytuacją. Narodziny dziecka to przepiękny moment w życiu każdej matki,  ale jednocześnie jeden z najtrudniejszych. Połóg, poza fizycznym czasem dochodzenia „do siebie”, to również czas na dostosowanie się do zupełnie nowej sytuacji. Masz prawo do gorszych dni i do złego samopoczucia. Co ważne w tym czasie nie jesteś sama. Jest z Tobą Twój mąż lub partner, przyjaciółka lub mama. I oni mają obowiązek Cię wspierać. Mów o swoich odczuciach i obawach. I pamiętaj bez względu na to co myślisz i powiesz nie jesteś złą matką. Dla swojego dziecka jesteś najlepszą na świecie. Dbając o swój stan psychiczny, dbasz jednocześnie o swoje dziecko.

Edynburska Skali Depresji Poporodowej (ESDP) – ankieta dla pacjentki

  1. Byłam zdolna do radości i dostrzegania radosnych stron życia
  • tak często jak zazwyczaj (0 punktów)
  • trochę rzadziej niż zwykle (1 punkt)
  • zdecydowanie rzadziej niż zwykle (2 punkty)
  • zupełnie nie byłam zdolna do radości (3 punkty)
  1. Patrzyłam w przyszłość z nadzieją
  • tak jak zawsze (0 punktów)
  • rzadziej niż zawsze (1 punkt)
  • zdecydowanie rzadziej niż zwykle (2 punkty)
  • nie potrafiłam patrzeć w przyszłość z nadzieją (3 punkty)
  1. Obwiniałam się niepotrzebnie, gdy coś mi się nie udawało
  • tak w większości przypadków (3 punkty)
  • tak, czasami (2 punkty)
  • rzadko (1 punkt)
  • wcale (0 punktów)
  1. Bez istotnej przyczyny odczuwałam lęk i niepokoiłam się
  • zupełnie nie (0 punktów)
  • raczej nie (1 punkt)
  • czasami (2 punkty)
  • tak, bardzo często (3 punkty)
  1. Czułam się przestraszona i wpadałam w panikę bez większych powodów
  • tak, często (3 punkty)
  • czasami (2 punkty)
  • nie, raczej nie (1 punkt)
  • nie, nigdy (0 punktów)
  1. Wydarzenia przerastały mnie
  • tak, prawie wcale nie dawałam sobie rady (3 punkty)
  • czasami nie radziłam sobie tak dobrze jak zwykle (2 punkty)
  • przez większość czasu radziłam sobie dobrze (1 punkt)
  • radziłam sobie tak dobrze jak zwykle (0 punktów)
  1. Czułam się tak nieszczęśliwa, że nie mogłam spać w nocy
  • tak, przez większość czasu (3 punkty)
  • tak czasami (2 punkty)
  • rzadko (1 punkt)
  • nie, wcale nie (0 punktów)
  1. Czułam się samotna i nieszczęśliwa
  • tak, przez większość czasu (3 punkty)
  • tak, dość często (2 punkty)
  • niezbyt często (1 punkt)
  • nie, wcale nie (0 punktów)
  1. Czułam się tak nieszczęśliwa, że płakałam
  • tak, przez większość czasu (3 punkty)
  • tak, dość często (2 punkty)
  • tylko sporadycznie (1 punkt)
  • nie, wcale nie (0 punktów)
  1. Zdarzało się, że myślałam o zrobieniu sobie krzywdy
  • tak, dość często (3 punkty)
  • czasami (2 punkty)
  • bardzo rzadko (1 punkt)
  • nigdy (0 punktów)

 

[1] źródło Wikipedia

 

 

 

Posted on

OTYŁOŚĆ I CUKRZYCA CIĄŻOWA

Nieprawidłowa dieta w ciąży prowadzi do szeregu zaburzeń. Bardzo często obserwuje się niestety nadmiar kalorii i cukru w diecie ciężarnych, co prowadzi do rozwoju otyłości i cukrzycy ciężarnych.

Otyłość w ciąży

Jest to temat często bagatelizowany czy pobłażany, a jednak istotny zdrowotnie. Nadwaga w ciąży może prowadzić do szeregu powikłań związanych z przebiegiem samej ciąży jak i utrudnionym porodem. Nie chcę generalnie Pań straszyć wymieniając wszystkie kliniczne ryzyka. Uwierzcie mi, że nie powinnyście za bardzo tyć w ciąży i dla dobra swojego, dla dobra dziecka i dla przyszłości – po porodzie jest mniej czasu i możliwości na zadbanie o siebie i powrót do formy.

Otyłość w ciąży może wynikać z dwóch sytuacji. Po pierwsze nadwagi lub otyłości w chwili zajścia w ciążę, po drugie z nieprawidłowej diety już w czasie ciąży. Gdy kobieta zaszła w ciążę w nadwyżką kilogramów nie powinna się odchudzać w tym momencie, ale zadbać o niezwiększanie tej nadwagi. Stąd inne normy przyrostu masy ciała w ciąży dla kobiet z wyższą masą ciała. W przypadku nadwagi to 7-11,5kg, u otyłych pań wzrost masy ciała w ciąży powinien wynosić 5-9 kg.

Warto podkreślić, że przyszła mama nie potrzebuje wcale znacznie więcej kalorii w okresie ciąży. Jest to zmiana o ok. 300 kcal w II trymestrze i niecałe 500 kcal dziennie w III trymestrze.

ZWIĘKSZYĆ NALEŻY SPOŻYCIE WITAMIN I MINERAŁÓW, dlatego najlepiej jeść dużo warzyw, które mają mało kalorii a dużo tych odżywczych składników.

Pomocne jest również planowanie posiłków, aby co 2,5-3 godziny jeść niezbyt dużo, ale wartościowo. Głód jest najgorszym doradcą i gdy macie zachciankę na coś niezdrowego, to …. Nie słuchajcie jej. To, że mam ochotę na czekoladę, nie znaczy że muszę zjeść dwie tabliczki na raz. Może celebrowanie jednej albo dwóch kostek da nam podobną satysfakcję – a resztę zjadamy z łakomstwa?

Cukrzyca

Ponad 15% ciężarnych ma zdiagnozowaną cukrzycę. Poza kilkoma czynnikami nie do końca zależnymi, takimi jak:

  • ciąża po 35 roku życia,
  • w wywiadzie porody dzieci z dużą masą urodzeniową (> 4 kg),
  • nadciśnienie tętnicze,
  • wywiad rodzinny w kierunku cukrzycy typu 2,
  • cukrzyca ciążowa w poprzednich ciążach

Na część z nich mamy jednak wpływ:

– dieta zawierająca dużą ilość cukrów prostych, a więc słodyczy i dużych ilości owoców;

– nieregularne spożywanie posiłków;

– mała aktywność fizyczna (każdy ruch przyspiesza spalanie cukru w komórkach, a więc zmniejsza jego stężenie we krwi);

Dieta:

Podstawą codziennego żywienia powinny być węglowodany złożone, pochodzące z razowego pieczywa, kasz, pełnoziarnistego makarony czy brązowego ryżu. Gdy produkujemy białą mąkę czy biały ryż oczyszczamy ziarno, pozbawiając go błonnika oraz wielu cennych składników odżywczych (witamin z gr. B, magnezu, żelaza). Gdy zjemy pełnoziarnisty produkt, jego strawienie zajmuje sporo czasu. I to bardzo dobrze! Proces trawienia rozpoczyna się już w jamie ustnej, gdy gryziemy i mieszamy ze śliną, następnie jedzenie dalej trawione jest w dwunastnicy. Potem stopniowo pojedyncze cząsteczki glukozy trafiają do naszej krwi i stamtąd rozprowadzane są po całym organizmie. Jeżeli zjemy coś słodkiego, co będzie opierać się na węglowodanach prostych to po pierwsze trawienie przebiegnie ekspresowo – bo w zasadzie mamy gotowy już produkt końcowy, w związku z czym nasze naczynia krwionośne będą wchłaniały te węglowodany w bardzo szybkim tempie, co spowoduje z kolei obciążenie trzustki. Dlaczego? Gdy poziom cukru we krwi gwałtownie wzrasta (mamy wysoki poziom glukozy) orgniazm musi reagować, bo jest to niedobry stan, powodujący wiele szkód. Uszkodzeniu ulegają drobne naczynia krwionośne (m.in. w nerkach, oczach, mózgu i stopach). Dlatego trzustka dostaje sygnał: produkuj szybko dużo insuliny. To hormon, który „upycha” cukier w komórkach organizmu – wysyła go do mózgu, mięśni, wątroby – gdzie niewielka jego część zostaje, a pozostałość zamieniana jest w kwasy tłuszczowe, których z kolei szukać możemy na udach, biodrach, brzuchu, pośladkach itd…  Wtedy poziom glukozy spada gwałtownie, nam robi się słabo, jesteśmy głodne, chcemy zjeść coś … słodkiego i zabawa zaczyna się od nowa. Ale biedna trzustka cierpi. Jest przemęczona, nie produkuje tyle insuliny ile potrzeba i … dochodzi do wystąpienia choroby znanej powszechnie jako cukrzyca. Może być też tak, że komórki organizmu na wezwanie cukrzycy do wpuszczenia glukozy odpowiadają „to znowu ty?! Daj nam spokój!” i wtedy poziom glukozy we krwi jest wysoki, ale poziom insuliny też i taki stan nazywamy insulinoopornością. Ponieważ gdy jesteśmy w ciąży nasz organizm jest przeciążony – w tym również trzustka, która musi pracować intensywniej niż dotąd, a na skutek specyficznej gospodarki hormonalnej w trakcie ciąży, mamy wyższy poziom glukozy we krwi, a komórki w ciele z kolei mniej chętnie przyjmują ją do środka – zachodzi zjawisko tzw. insulinooporności. Łatwo więc o przeciążenie trzustki i wystąpienie tzw. cukrzycy ciężarnych.

A więc…. Próbując uniknąć cukru musimy być czujne na to co jest w składzie, bo można się natknąć nieświadomie na fruktozę, glukozę, oligosacharydy, syrop glukozowy albo fruktozowy, cukier gronowy, słód, maldozę, dekstrozę, galaktozę i laktozę.

Cukier to oczywiście przysłowiowe puste kalorie – dostarczają nam kalorii, ale niewiele, poza tym. Ale w ciąży jest on szczególnie niewskazany, ponieważ przyczynia się do wystąpienia cukrzycy ciążowej – która z kolei zwiększa ryzyko cukrzycy w przyszłości. Duża ilość cukru wpływa również na zmianę flory bakteryjnej i zwiększone ryzyko stanów zapalnych pochwy. Z kolei zastępowanie cukru słodzikami też nie jest najlepsze, bo nikt nie zbadał na przykład wpływu aspartamu na zdrowie nienarodzonego dziecka.

Aktywność fizyczna:

Mimo iż dla niektórych pań może być ona trudna, pamiętajcie, że ruch jest ważny. Ze względu na wasze zdrowie, na poziom cukru, jak również na rozwój dziecka. W miarę możliwości dobierajcie aktywności dla siebie, konsultując je z lekarzem prowadzącym.

 

autor:  Katarzyna Kach Błażejewska dietetyk kliniczny i psychodietetyk, oraz praktyk karmiący swoją rodzinę pisze dla nas o otyłości i cukrzycy ciążowej; autorka bloga https://kachblazejewska.pl/ 

 

 

 

Posted on

ZŁE WYNIKI W CIĄŻY A DIETA

Ten artykuł jest jedynie wskazówką i pomocą, ponieważ wszelkie nieprawidłowości w wynikach badań trzeba skonsultować z lekarzem prowadzącym ciążę. Mimo wszystko jednak, wielu rzeczom można zaradzić dietą, czemu niekiedy lekarze nie zawierzają. Proszę Was o rozsądek i łączenie zdrowej diety ze stosowaniem zaleceń lekarza.

Morfologia krwi obwodowej jest podstawowym badaniem laboratoryjnym, które pozwala specjaliście ocenić ogólny stan zdrowia pacjenta. W ciąży wyniki czy normy ulegają zmianie, dlatego ważne, aby analizować je ze specjalistą.

Najczęstszym problemem dotyczącym krwi u kobiet ciężarnych jest anemia, a niedobory żelaza w diecie są najczęstszym niedoborem pojedynczego pierwiastka w naszej codziennej diecie. Niedobór żelaza jest najczęściej obserwowanym zaburzeniem odżywiania u ciężarnych i dotyczy statystycznie co drugiej pacjentki. Już wiele z pań zachodzi w ciążę z pewnymi niedoborami. Przyczyny powszechnego niedoboru żelaza są różne – po pierwsze nasza dieta jest mało urozmaicona, po drugie często naszemu życiu towarzyszy stres, który przyczynia się do rozwoju anemii.  Kobiety są również narażone na comiesięczną utratę żelaza podczas miesiączek. W okresie ciąży nasz organizm musi wyprodukować zwiększoną ilość krwi – aby zaopatrzyć w nią również łożysko i dziecko, stąd zwiększone zapotrzebowanie. Ze względu na szerokie znaczenie żelaza na nasz organizm, jego niedobór powoduje nie tylko osłabienie parametrów krwi, ale jest również zaliczany jako choroba ogólnoustrojowa. A jego niedobór w okresie ciąży jest oczywiście uciążliwy dla mamy, przyczyniając się do jej zmęczenia, ale u dziecka powoduje problemy z koncentracją i słabszą odpowiedź emocjonalną. Obniżenie hemoglobiny o 1g skutkuje IQ niższym o 1,7 pkt. Dlatego tak ważne jest, aby jeszcze przed ciążą uzupełnić ewentualne niedobory tego pierwiastka, a w czasie ciąży i laktacji nie dopuszczać do anemii. Zdrowa kobieta w ciągu doby powinna przyjmować ok. 18 mg żelaza dziennie, ciężarna 26-27 mg, a w okresie laktacji 20 mg. Pamiętajmy, że żelazo z diety wchłania się w niewielkim stopniu, ale im większe jego niedobory tym bardziej nasz organizm stara się wyłapywać pierwiastek z diety.
Ponieważ ostatni okres życia płodowego to czas, gdy nasze maleństwo gromadzi zapasy żelaza w organizmie, dlatego tak ważne, abyśmy miały mu co przekazywać – stąd również konieczność suplementacji u wcześniaków. Żelazo w diecie występuje w dwóch postaciach, dwuwartościowe – hemowe w mięsie i podrobach. Ma ono o kilka procent lepszą przyswajalność. Ale wchłanianie żelaza obniża tłuszcz i białko, czyli to co również jest w mięsie. Białko roślinne tzw. niehemowe wchłania się gorzej, ale witamina C zawarta w większości roślin poprawia wchłanianie żelaza, więc nie musimy wystrzegać się diety roślinnej. Do tych najbogatszych w żelazo roślin należą: kiełki, kasza jaglana oraz gryczana, pełnoziarniste produkty zbożowe, karob, pokrzywa, maliny, fasolka, brokuły, zielone rośliny liściaste (sałata, szpinak, jarmuż, natka pietruszki, itp.), bób, suszone morele i daktyle, orzechy nerkowca, migdały oraz pestki dyni. 

Aby zwiększyć wchłanianie żelaza z dietą powinniśmy jeść dużą ilość witaminy C oraz B12 i kwasu foliowego (dlatego jedząc jajko pamiętajmy o tym, aby towarzyszyły mu np. kiełki albo papryka). Świetnie wchłanianie żelaza poprawia również kiszona kapusta i sos sojowy. Te składniki są również niezbędne dla procesu krwiotworzenia, więc nawet odpowiednia ilość żelaza przy niedoborze kwasu foliowego lub witaminy B12 może prowadzić do anemii.

Kolejnym ciążowym problemem związanym z dietą jest nadciśnienie ciążowe, które jest bardzo niebezpieczne dla mamy i dziecka. Tu najważniejsze jest spożywanie soli. Zawarty w soli sód podnosi ciśnienie krwi, a jest to jedno z największych zagrożeń dla zdrowia dziecka. Po drugie sód przyczynia się do powstawania obrzęków, które są bolączką wielu ciężarnych kobiet. A musimy pamiętać, że sól którą zjadamy, to nie tylko ta którą dosypujemy z solniczki, ale jest ona w dużych ilościach w pieczywie które kupujemy, jest w serach i wędlinach, wędzonych rybach, przekąskach, oliwkach, orzeszkach, które chętnie jemy – często sód też jest w wodach mineralnych.

W przypadku nadciśnienia ważny jest również magnez. Obniża on kurczliwość mięśni (zarówno gładkich – tych niezależnych od naszej woli, jak i prążkowanych, których pracę możemy kontrolować). Rozkurcz mięśniówki gładkiej obniża ciśnienie tętnicze, zmniejszając ryzyko wystąpienia drgawek i nadciśnienia. Zmniejsza również skurcze macicy. Dodatkowo jest on niezbędny dla prawidłowej budowy i mineralizacji kości (dziecka, a również siły kośćca mamy). W czasie ciąży i laktacji zaleca się zwiększenie przyjmowanej dawki magnezu, w okresie niedoborów nawet dwukrotnie (do 1000 mg na dobę). Badania pokazują, że ilość magnezu przyjmowanego przez kobietę w pierwszym trymestrze ciąży ma związek z obwodem główki noworodka oraz jego wielkością. Spadek poziomu magnezu w późnym okresie ciąży może być jednym z czynników przyspieszających poród oraz zmniejsza gęstość mineralną kości u dziecka. Niedobory magnezu odczuwamy jako bolesne skurcze mięśni. Dużo magnezu znajduje się w zielonych roślinach, orzechach oraz pestkach oraz razowych produktach zbożowych i kaszach (np. gryczanej). W przypadku silnych niedoborów wskazana jest suplementacja w ilości 6 mg na kilogram masy ciała ciężarnej. Ponieważ magnez najlepiej wchłania się w obecności witaminy B6 oraz witaminy D zaleca się stosowanie suplementacji złożonej. Naturalne źródła magnezu to przede wszystkim pełnoziarniste produkty razowe, orzechy, gorzka czekolada, kasza gryczana, zarodki pszenne, zielone rośliny liściaste, groszek, fasolka, brukselka, kapusta, szparagi, seler, nasiona słoneczka.

TEKST AUTORSTWA:

 

Katarzyna Błażejewska-Stuhr – dietetyk kliniczny i psychodietetyk, oraz praktyk karmiący swoją rodzinę;

„Jestem mamą Stasia i Tadzia oraz żoną aktora Macieja Stuhra. Uważam, że karmiąc innych wyrażam swoją miłość i troskę o nich. Jak dotąd napisała dziewięć książek, w tym “Odżywanie dzieci mądre i zdrowe”, “Gotujemy pełną parą” – dedykowaną tym, którzy nie wiedzą, jak zachęcić do zdrowego jedzenia nawet niejadki.”

WWW: https://kachblazejewska.pl/

FB: https://www.facebook.com/kachblazejewska/

IG: https://www.instagram.com/kach_blazejewska_dietetyk/

Posted on

DIETA KOBIETY W CIĄŻY – ARTYKUŁ EKSPERCKI

Ujmując to najprościej odpowiem, że zalecana dieta dla kobiety w ciąży niemalże nie różni się od zdrowej diety, którą powinien stosować każdy z nas. Co to dokładnie oznacza i dlaczego żywienie w tym okresie jest szczególnie ważne?

Kaloryczność diety ciężarnej wzrasta nieznacznie. W pierwszym trymestrze niemal się nie zmienia, w drugim wzrasta o 360 kcal/d (1 kanapka), w III trymestrze o 475 kcal dziennie. Zwiększa się natomiast zapotrzebowanie na wszystkie składniki mineralne i witaminy. Dlatego tak ważne jest unikanie produktów które mają w sobie tzw. puste kalorie (słodycze, przekąski, produkty z białej mąki). Niedobory w ciąży mogą mieć odzwierciedlenie w zdrowiu dziecka nawet po 20 latach. Dzieci, których mamy były niedożywione w ciąży, mają na przykład większe ryzyko otyłości (podobnie jak dzieci mam przekarmionych).

Przyszłe mamy powinny jeść regularnie, 5-7 niewielkich posiłków w ciągu dnia, ponieważ mogą czuć osłabienie i nudności.

Nasz organizm dba przede wszystkim o dobro dziecka, dlatego gdy dieta mamy będzie niedoborowa w jakiś składnik, ciało pozbawi go mamy i da dziecku. Jeżeli np. dieta ciężarnej będzie uboga w wapń, który jest ważny do budowy kości, to jej organizm odwapni swoje kości (przez co mama może zachorować na osteoporozę lub mieć problemy z zębami i próchnicą), natomiast kości dziecka rozwijać się będą prawidłowo.

Zdrowa dieta, to dieta odpowiadająca piramidzie żywienia. U jej podstaw są warzywa, które powinny stanowić niemal połowę zjadanych przez nas porcji. Warzywa mają dużo witamin i mikroelementów, których w ciąży potrzeba do prawidłowego funkcjonowania i zdrowia mamy oraz dla dobrego rozwoju dziecka. Przyszła mama może jeść 2-3 porcje owoców w ciągu dnia (w przypadku mam z ryzykiem cukrzycy ciążowej, powinny to być owoce z mniejszą ilością cukru lub połączone z produktami zawierającymi błonnik). Dużo cukru mają np. winogrona i banany, dlatego lepiej ich unikać. Jeżeli jednak decydujecie się na nie, połączcie je z owsianką, otrębami, zmiksujcie z warzywami w formie koktajlu.

Kolejnym ważnym produktem w diecie przyszłych mam (i nie tylko) są pełnoziarniste produkty zbożowe – razowe pieczywo, pełnoziarnisty makaron, kasze i dziki ryż. Wybierając pieczywo czy makaron z białej mąki, jak również biały ryż – dostarczacie sobie kalorii, ale brak Wam niezbędnych składników odżywczych. Co więcej, ziarna pozbawione błonnika przyczyniają się do podwyższenia poziomu cukru we krwi przyszłych mam, co może skutkować cukrzycą ciężarnych. Jest to stan niebezpieczny dla kobiet jak i dla ich przyszłych potomków. Badania pokazują, że cukrzyca w ciąży zwiększa ryzyko zapadnięcia na cukrzycę przez kobietę. Wpływa to również negatywnie na zdrowie dziecka (zwiększa ryzyko cukrzycy w wieku dorosłym).

Niestety, czasami takie produkty mogą nasilać zgagę i nieprzyjemne dolegliwości u przyszłych mam. Poszukaj jednak produktów, które będziesz tolerować bez przykrych objawów. Być może lepiej jeść pieczywo razowe w pierwszej części dnia, a wieczorem wybierać łatwiej strawne grahamki. Zazwyczaj kasze są dobrze tolerowane.

Kolejne piętro w piramidzie żywienia zajmuje nabiał. Nie powinno być go zbyt dużo w naszej diecie, dobrze jednak zadbać o to, aby jeść jogurty naturalne, kefir i maślankę, które nie mają za dużo cukru, są za to świetnym źródłem dobrych bakterii probiotycznych. Jak pokazują badania, gdy mama jadła dużo dobrych bakterii, jej dziecko będzie miało ich więcej w przewodzie pokarmowych, co wpłynie korzystnie na jego zdrowie w całym życiu. Z tego samego powodu warto również jadać kiszonki.

Jeszcze mniej w diecie mamy powinno znajdować się mięsa, a najlepiej, aby to były ryby. Ryby mają w swoim składzie najzdrowsze z kwasów tłuszczowych – omega -3. Należą do nich między innymi kwasy DHA, a jak pokazują badania, dzieci kobiet, które w ciąży przyjmowały dużo kwasów tłuszczowych z tej grupy mają mniejsze ryzyko rozwoju alergii oraz lepiej funkcjonujący układ nerwowy. Kobiety w ciąży nie mogą jednak jeść surowych ryb oraz mięsa (ze względu na zagrożenie mikrobiologiczne) oraz powinny wystrzegać się dużej ilości produktów smażonych i wędzonych.

Dobrze jest również dołączyć do diety niewielkie ilości tłuszczu roślinnego (olej rzepakowy, oliwę z oliwek, awokado i orzechy) i wykluczyć tłuszcze pochodzące od zwierząt.

Przyszła mama powinna unikać w swojej diecie soli (gdyż podnosi ona ciśnienie i powoduje obrzęki). Unikać musi również cukru (szukajcie na opakowaniach również innych jego nazw, więc bądź czujna na: fruktozę, glukozę, oligosacharydy, syrop glukozowy albo fruktozowy, cukier gronowy, słód, maltozę, dekstrozę, galaktozę i laktozę).  Po pierwsze może to spowodować większą sympatię naszych dzieci do tego smaku, po drugie wysoki poziom glukozy we krwi obciąża trzustkę kobiet i dzieci. Powoduje to zaburzenia metaboliczne u dziecka w wieku dorosłym.

 

TEKST AUTORSTWA:

 

Katarzyna Błażejewska-Stuhr – dietetyk kliniczny i psychodietetyk, oraz praktyk karmiący swoją rodzinę;

„Jestem mamą Stasia i Tadzia oraz żoną aktora Macieja Stuhra. Uważam, że karmiąc innych wyrażam swoją miłość i troskę o nich. Jak dotąd napisała dziewięć książek, w tym “Odżywanie dzieci mądre i zdrowe”, “Gotujemy pełną parą” – dedykowaną tym, którzy nie wiedzą, jak zachęcić do zdrowego jedzenia nawet niejadki.”

WWW: https://kachblazejewska.pl/

FB: https://www.facebook.com/kachblazejewska/

IG:  https://www.instagram.com/kach_blazejewska_dietetyk/

 

 

 

 

Posted on

DIETA MATKI KARMIĄCEJ – ARTYKUŁ EKSPERCKI

„Dieta” matki karmiącej, łączy się z olbrzymią ilością mitów na jej temat. Na pewno słyszałaś nie jeden z nich, a może nawet nie wiesz, że to mit. Dobra koleżanka, która ma już swoje kilkuletnie dziecko, na pewno służyła Ci radą co możesz jeść, a czego nie. Troskliwa ciocia i teściowa zapewne też dołożyły swoje wskazówki.

Ale które z nich są prawdziwe? Czego powinnaś unikać, a co możesz jeść spokojnie podczas karmienia piersią?

No właśnie, przekonaj się co na ten temat mówi nauka i jaka jest prawda. Jeśli uważasz (tak jak ja kiedyś), że kapusta i kalafior to produkty wykluczone z diety matki karmiącej, a w pierwszych tygodniach po porodzie najlepiej jeść gotowane mięso (drobiowe), gotowaną marchewkę i ryż, to… obowiązkowo przeczytaj ten artykuł do końca.

Wiem, że sporo osób nadal powtarza już od dawna utarte mity na temat zakazów dla kobiet karmiących piersią. Bazując jednak na dotychczasowej wiedzy, kierując się stanowiskiem grupy ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji, śmiało można stwierdzić, że kobieta karmiąca dziecko piersią może jeść praktycznie wszystko. Najlepiej kierując się ogólnymi zasadami zdrowego odżywiania, czyli skierowanymi do wszystkich zdrowych osób.

Oczywiście ta dieta może się zmienić i być bardziej restrykcyjna, jeśli zdiagnozowana zostanie u dziecka alergia. Jednak to już jest kolejny obszerny temat, warty poruszenia, ale w innym wpisie.

Jeśli jesteś zdrowa i Twoje dziecko również, sugeruj się jedynie zasadami zdrowego odżywiania . Wprowadzaj do swojej diety produkty różnorodne, zarówno pod względem smaku jak i wartości odżywczych. Jedzenie ma sprawiać Ci przyjemność i przede wszystkim prawidłowo odżywiać Twój organizm, tak aby dostarczyć mu wszystkie potrzebne substancje odżywcze oraz odpowiednią podaż energii.

Co to znaczy?

W okresie laktacji, Twój organizm na wyprodukowanie mleka potrzebuje dziennie ponad 600 kcal. Część tej energii (ok. 100-150kcal) powinien pobierać ze zgromadzonej podczas okresu ciąży tkanki tłuszczowej, a ok. 500kcal powinnaś dostarczać mu z dietą. Prosto mówiąc, podczas karmienia piersią Twoja dobowa kaloryczność posiłków powinna wzrosnąć o ok. 500kcal w pierwszych 6 miesiącach życia dziecka, w późniejszym czasie zmniejsza się do ok. 400kcal. Jeśli chodzi o substancje odżywcze, to są one bardzo ważne ze względu na utrzymanie Twojego stanu zdrowia. Niedobory żywieniowe, które pojawiają się w Twojej diecie, źle wpływają na Twój organizm. Natomiast  zawartość białka, węglowodanów, tłuszczy i większości składników mine­ralnych w mleku jest utrzymywana na adekwatnym poziomie.

To co ma duży wpływ na ilość produkowanego mleka przez Twój organizm, to twoje prawidłowe odżywienie (podaż energii) oraz nawodnienie (wypijana ilość wody). Jeśli jesteś odwodniona i masz dietę zbyt niskokaloryczną, to twój organizm może produkować zmniejszone ilości mleka. O tym, warto żebyś pamiętała. Dziennie powinnaś wypijać ok. 3 litrów płynów.  Średnio twój organizm produkuje ok. 750ml mleka dziennie, w związku z tym powinnaś wypijać dodatkowo ok. 900ml wody / dobę.

Podsumowując, jeśli będziesz nieprawidłowo się odżywiać (ubogokalorycznie i zbyt monotonnie) to Twój organizm i tak będzie produkował mleko najlepszej jakości, jednak jego ilość może się zmniejszyć.

Jeśli lubisz pić kawę mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Podczas laktacji wcale  nie musisz z niej rezygnować – wbrew powszechnej opinii. Maksymalna zalecana dawka kofeiny to 300mg, czyli ok. 3 filiżanki kawy dziennie. Sporo, prawda?  Dlatego, jeśli bardzo lubisz kawę, to jedną filiżankę śmiało możesz wypić, a jeśli ma ona poprawić Ci nastrój i samopoczucie to tym bardziej! Smacznego. Tylko… czy dasz radę wypić ją ciepłą … 😉

Pamiętaj też, że karmiąc piersią dziecko nie musisz prewencyjnie unikać popularnych, alergizujących produktów np.  orzechów, w strachu, że będą czynnikiem alergii u dziecka. No chyba, że sama jesteś na nie uczulona…

Podsumowując, jeśli podczas karmienia dziecka piersią zastosujesz podstawowe zasady zdrowego odżywiania, zgodne z piramidą zdrowia to możesz być spokojna, że Twoja dieta jest bezpieczna dla maluszka.

Dodatkowo, musisz mieć świadomość tego, że jeśli będziesz zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania, spożywać pełnoziarniste makarony, pieczywo, kasze oraz owoce i warzywa, to tak samo podczas rozszerzania diety będziesz zdrowo karmić swoje dziecko i uczyć je od samego początku zdrowych wyborów. Jeśli jednak w okresie laktacji dość często będziesz sięgać po produkty wysoko przetworzone np. chipsy, białe pieczywo i słodycze, to dokładnie takie wzorce żywieniowe przyjmie od Ciebie dziecko.

Pamiętaj, że ubogoskładnikowa dieta, eliminująca wiele produktów spożywczych (bez konkretnej przyczyny) tj. zbyt monotonna dieta, ubogokaloryczna, powodująca deficyty ważnych dla organizmu substancji zdrowotnych, może przynieść Ci sporo niepożądanych skutków.

To, czego na pewno powinnaś unikać podczas karmienia piersią to:

– alkoholu (nie ma konkretnych badań stwierdzających wpływ alkoholu na rozwój dziecka. W badaniach na zwierzętach wykazano jednak, że spożywanie alkoholu przez matkę podczas laktacji miało związek z opóźnieniem rozwoju psychoruchowego u potomstwa. Z tego względu uważam, że lepiej ograniczyć do zera spożywanie alkoholu podczas całego okresu karmienia piersią)

– tłuszczy trans

– wysoko przetworzonych produktów spożywczych

– dużej ilości cukru i soli

Pamiętaj, że karmienie piersią to najlepszy sposób żywienia dziecka od urodzenia do 6 miesiąca życia. W związku z tym pij odpowiednią ilość wody, nie katuj się dietami „od cioci dobrej rady”, tylko pamiętaj, że jedzenie ma sprawiać Ci przyjemność i ma być tak zbilansowane, aby dostarczyć Ci najlepszych wartości odżywczych i odpowiedniej kaloryczności każdego dnia.

 

TEKST AUTORSTWA:

 

Mgr inż. Dorota Świdnik
Od 8 lat pracuje jako dietetyk, przede wszystkim specjalizuje się w poradach dla pacjentów z insulinoopornocią, PCOS, Hashimoto oraz problemami z nadwaga i otyłością. Od dwóch lat prowadzi bloga: Słodkie Fajne ale Dietetyczne, na którym edukuje i wskazuje drogę jak w łatwy i przyjemny sposób wprowadzać zdrowe zmiany na co dzień w odżywianiu. Pokazuje jak odnaleźć się w gąszczu sklepowych półek i nie dać się nabrać na marketingowe hasła. Walczy z nadmiarem cukru w diecie dzieci i dorosłych. A jej najnowszy produkt – DIETETYCZNY EBOOK, to prosta pomoc we wprowadzeniu zdrowych posiłków, każdego dnia.To wyjątkowe zestawy pełne kompromisów, bo dzięki nim masz pewność, że jesz zdrowe i dobrze zbilansowane posiłki, jednocześnie sama wybierasz na co masz dzisiaj ochotę i co chcesz zjeść.

WWW: www.slodkie-fajne-ale-dietetyczne.pl

FB: https://www.facebook.com/SlodkieFajneAleDietetyczne/

IG: https://www.instagram.com/slodkie_fajne_ale_dietetyczne/

 

BIBLIOGRAFIA:

  1. Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji STANDARDY MEDYCZNE/PEDIATRIA , 2013 , T. 10 , 265-279
  2. Karmienie piersią. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci STANDARDY MEDYCZNE/PEDIATRIA 2016    13   9-24
  3. Stanowisko grupy ekspertów w sprawie suplementacji kwasu dokozaheksaenowego i innych kwasów tłuszczowych omega-3 w populacji kobiet ciężarnych, karmiących piersią oraz niemowląt i dzieci do lat 3standardy medyczne/pediatria n 2010 n 7 n 729–736

 

 

 

 

 

Posted on

Kid’s Time Star 2019 !!!

Miło nam poinformować ze granatOVA została po raz kolejny docenion! Na międzynarodowych targach branży dzieciecej Kid’s Time Kielce 2019otrzymałysmy główna nagrodę Kid’s Time STAR w kategorii Odzież, Obuwie i Tekstylia.  To dla nas wielki zaszczyt! Dziękujemy!

Posted on

Styczeń z Fundacją Rodzić po Ludzku

Granatovo od początku swojego istnienia w misję firmy ma wpisane dostarczanie kobietom produktów, które wspomogą je przy narodzinach i w czasie karmienia piersią. Produkty są wynikiem naszych doświadczeń, które zbudowały w nas potrzebę wzmacniania kultury i wrażliwości na temat porodu, tego pięknego, ale niełatwego okresu w życiu kobiety i jej partnera, całej rodziny.

Od samego początku w naszych głowach rodził się pomysł współpracy z organizacją pozarządową, która swymi działaniami buduje społeczną świadomość znaczenia godnego porodu, edukuje w tym zakresie kobiety i personel medyczny oraz wzmacniania kompetencje matek.

Jasnym dla nas zawsze było, że taką organizacją jest Fundacja Rodzić po Ludzku, która jeszcze w latach 90’ rozpoczęła długą drogę o zmianę mentalności i prawa w zakresie porodów w Polsce

Opieka okołoporodowa w ciągu kilku ostatnich dekad istotnie się rozwinęła. Fundacja jest jednym z głównych aktorów tych zmian. To organizacją pozarządową działającą na rzecz kobiet w ciąży i matek małych dzieci. Jej celem jest, aby każda kobieta mogła urodzić swoje dziecko w godnych warunkach, otoczona szacunkiem oraz troskliwą i uważną opieką ze strony personelu, przy wsparciu bliskich jej osób. Jej działania są nakierowane na  wzmocnienie i wspieranie kobiety w otwartym formułowaniu swoich potrzeb i domaganiu się respektowania swoich praw.

Jednym z flagowych projektów Fundacji jest kampania „Rodzę – Mam prawa”. Za pomocą spotów, animacji i infografik informuje kobiety, że według prawa mogą rodzić w zgodzie z własnymi potrzebami. Poród może być wydarzeniem rodzinnym i intymnym, które odbywa się w atmosferze szacunku i zrozumienia. Kobieta może poruszać się spontanicznie, podejmować decyzje oraz powinna być rzetelnie informowana o stanie zdrowia jej i jej dziecka. Ma prawo do pierwszego przytulenia dziecka „ciało do ciała” oraz wsparcia położnej środowiskowej po porodzie. W spotach kampanii mówi: „Nowoczesne Standardy Opieki Okołoporodowej pomagają wrócić do tego, co naturalne i instynktowne, przypominając, że to Ty znasz swoje ciało najlepiej. To samo ciało, które od zawsze potrafiło całować, od zawsze wie, jak urodzić.”

1 stycznia 2019 roku w życie weszło nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej (SOOO). To dokument, w którym zapisane są prawa w zakresie opieki nad ciężarną, rodzącą, kobiecie w połogu i w czasie karmienia piersią. To dokument, którego mogło nie być a nasze prawa były by zdane na łaskę lub niełaskę personelu medycznego. Dzięki silnemu naciskowi społecznemu oraz działaniom Fundacji Rodzić po Ludzku nasze prawa zostały obronione i dokument w randze rozporządzenia pozostał. Nadal nasze prawa są zagwarantowane.

Dziś chcemy dołożyć swoją cegiełkę chcąc wesprzeć działania Fundacji w promocji wśród kobiet nowych zapisów w SOOO.

Chcemy aby Fundacja nadal wspierała nas matki w drodze do macierzyństwa edukując, dbając i strzegąc naszych praw.  Działania te wymagają funduszy i w tym zakresie chcemy Fundacje wspierać.

W styczniu ze sprzedaży każdej sukienki do porodu przekażemy 10 zł a z każdego kompletu porodowego 20 zł na konto Fundacji.

W ramach naszej współpracy powstała seria produktów, ze sprzedaży których całkowity dochód przekazujemy Fundacji Rodzić po Ludzku. Już od 7 stycznie zapraszamy na naszą stronę by zakupić skarpetki do porodu dla kobiet i T-shirty na poród dla partnerów.

Kupując serię produktów oraz sukienkę do porodu możesz realnie wpłynąć na jakość porodu w Polsce. Również Twojego porodu

WEJDŹ na www.granatovo.com

KUP jeden z produktów

POMÓŻ rodzić po ludzku.

Posted on

Nowy Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej

Dowiedz się więcej o tym co zostało utrzymane, co się zmieniło na lepsze a o co trzeba jeszcze walczyć:

Dokument dostępny pod linkiem: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180001756

Wprowadzenie standardów opieki okołoporodowej w 2012 r., było efektem wielu lat starań o godne rodzenie. Powołany w 2007 r. przez ministra zdrowia prof. Zbigniewa Religę Zespół Ekspertów, w tym lekarzy położników i neonatologów, położne oraz „stronę społeczna” reprezentowana przez Fundację Rodzić po Ludzku, stworzył dokument, którego mógł Polsce zazdrościć cały świat. Stworzono dokument, w który wpisano prawa rodzących.

W połowie 2016 roku po cichu (bez informowania środowisk lekarskich i strony społecznej) minister Radziwiłł, na wniosek Naczelnej Izby Lekarskiej, wprowadził zmianę ustawy o działalności leczniczej oraz niektórych innych ustaw. Zmiana zdefiniowana została następująco: „Minister właściwy do spraw zdrowia może określić, w drodze rozporządzenia, standardy organizacyjne opieki zdrowotnej w wybranych dziedzinach medycyny lub w określonych podmiotach wykonujących działalność leczniczą, kierując się potrzebą zapewnienia odpowiedniej jakości świadczeń zdrowotnych”.

W zmienionej ustawie pozostawiono Ministrowi Zdrowia jedynie prawo określania „standardów organizacyjnych opieki zdrowotnej”, które dotyczą „sposobu sprawowania opieki nad pacjentem lub wykonywania czynności związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych”. Resort uważał, że tworzeniem szczegółowego opisu procedur medycznych powinny się zajmować towarzystwa naukowe. Problem leżał w tym że w  Polsce, w przeciwieństwie do wielu krajów zachodnich , standardy określone przez towarzystwa medyczne nie mają mocy obowiązującej. Wyegzekwowanie ich stosowania byłoby w praktyce niemożliwe, a odpowiedzialność prawna może dotyczyć tylko sytuacji tzw. błędu w sztuce. Pacjent, czyli rodząca, nie ma żadnej możliwości, by wyegzekwować ich zastosowanie wobec siebie i swojej rodziny. Zależało by to jedynie od dobrej woli lekarza.

Na przełomie 2016 i 2017 roku na temat likwidacji standardów stało się głośno. Po petycji „Obywatele w obronie Standardów Opieki Okołoporodowej” złożonej przez Fundację w styczniu 2017 r., podpisanej przez prawie 80  tys. osób oraz zaangażowania wielu organizacji oraz mediów. Minister Radziwiłł rozpoczął rozmowy ze środowiskiem.

Pod koniec lutego 2017  minister zdrowia powołał zespół, który miał  opracować projekt rozporządzenia w sprawie standardów organizacyjnych opieki w okresie fizjologicznej ciąży, porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. W jego skład wchodzili m.in. konsultanci krajowi, przedstawiciele towarzystw medycznych, resortu zdrowia i samorządów zawodowych (lekarskiego oraz pielęgniarek i położnych). W pracach uczestniczyli przedstawiciele środowiska społecznego, m.in. Fundacji „Rodzić po Ludzku”, Fundacji „Ius Medicinae” i Stowarzyszenia na rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia.  Zadaniem zespołu miało być osiągniecie co najmniej takiego poziomu standardów organizacji opieki okołoporodowej, jakie obowiązują od 2012 roku.

4 kwietnia 2018r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy tekst standardów.   Uzasadnieniu wskazano, że standardy są przepisami prawa powszechnie obowiązującego. Oznacza to, że każdy pracownik medyczny zobowiązany jest do stosowania tych przepisów w praktyce. W celu zapewnienia właściwej jego realizacji, wprowadzono przepisy obligujące personel medyczny sprawujący opiekę nad kobietą w okresie ciąży, porodu, połogu oraz opiekę nad noworodkiem, do zapoznania się z niniejszym standardem i do jego stosowania oraz systematycznej aktualizacji wiedzy w jego zakresie. Niestety jak mówi prezes zarządu fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz nie ma w nich przewidzianych kar, które mogłyby być nakładane na szpital, który nie stosuje się do wytycznych ze standardu.

W sierpniu 2018 roku ogłoszono nowe przepisy które  uwzględniają przede wszystkim głos kobiet w kwestii ich potrzeb w trakcie porodu, jak również wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i najnowsze osiągnięcia medycyny. Zaktualizowane standardy mają dotyczyć wyłącznie kwestii organizacji opieki okołoporodowej. Treści dotyczące postępowania medycznego pozostawiono w zakresie zaleceń i aktualnych wytycznych do rozstrzygnięcia przez specjalistów.

Co wnosi nowego Standard Opieki Okołoporodowej obowiązujący od 1 stycznia 2019 roku?

Ujednolicona została edukacja przedporodowa. Tego brakowało w poprzednim dokumencie. W obowiązującym standardzie jest taki zapis, że w 21. tygodniu ciąży kobieta może się zgłosić do swojej położnej podstawowej opieki zdrowotnej, która ma przeprowadzić z nią taką edukację. W nowym standardzie podaliśmy jakie tematy mają być poruszone na takich spotkaniach.

W nowym standardzie doprecyzowane zostały także kwestie badań, do których kobieta ma prawo w czasie ciąży. Uporządkowane zostały zapisy terminów wykonywania niektórych badań np. USG, uporządkowano także kwestie dotyczące czynników ryzyka.

Standard wprowadza także możliwość wypełniania dokumentacji medycznej jeszcze przed porodem, co jest przyjaznym gestem w stosunku do kobiet. Kobiety będą mogły spotkać się jeszcze przed porodem i wspólnie z personelem wypełnić dokumentację, odpowiadanie na szczegółowe pytania dotyczące stanu zdrowia podczas porodu jest dużym dyskomfortem. Pozytywnie oceniam ten zapis.

W nowych standardach położony jest większy nacisk na karmienie piersią. Wprowadzono zapis, który zezwala na podanie mleka modyfikowanego tylko na zlecenie lekarskie. Nie oznacza, to oczywiście przymusu karmienia piersią, chodzi o zapobieganie praktykom podawania mieszanek bez wiedzy rodziców. Określono także jasne kryteria dotyczące żywienia noworodka. Na pierwszym miejscu znajduje się mleko bezpośrednio z piersi matki, następnie mleko  odciągnięte z piersi matki, potem mleko z Banku Mleka i dopiero na końcu mieszanka mleka modyfikowanego.

W standardzie pojawił się też temat depresji. Standard przewiduje wprowadzenie oceny ryzyka nasilania się objawów depresji. Taka ocena – według testu depresji Becka – ma być przeprowadzona trzy razy w trakcie ciąży: w 11-14 tyg., 33-37 tyg. oraz po porodzie w czasie wizyty położnej w miejscu zamieszkania lub pobytu matki i jej dziecka.

Standard kładzie nacisk na ograniczenie interwencji medycznych, w szczególności: nacięcia krocza, indukcji porodu, amniotomii, stymulacji czynności skurczowej, podawania opioidów, cięcia cesarskiego czy podania noworodkowi mleka modyfikowanego.

Standard utrzymuje o kontakt skóra do skóry przez min. 2 godziny. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne i obowiązkowe standardowe procedury wykonywane mają być w obecności matki.

Zlikwidowana została obowiązka hospitalizacja po 41. tygodniu ciąży. O tym, czy kobieta znajdzie się w  szpitalu, zadecyduje lekarz.

W standardzie pojawia się również zapis o „Sytuacja szczególna” zamiast „niepowodzenie położniczym”. Niefortunne i odhumanizowane określenie niepowodzenie położnicze przestaje istnieć. Pod pojęciem sytuacji szczególnej należy rozumieć – poronienie, urodzenie dziecka martwego, niezdolnego do życia lub obarczonego letalnymi schorzeniami, urodzenie chorego dziecka lub dziecka z wadami wrodzonymi. Szpital powinien w miarę możliwości zagwarantować kobiecie przebywanie na sali, w której nie będzie pacjentek ciężarnych bądź w połogu albo których ciąża zakończy się urodzeniem zdrowego dziecka.

 

Największym rozczarowaniem dokumentu są

Brak możliwości realnego egzekwowania dokumentu. Prawo mamy bardzo, wszyscy są zobowiązani do jego respektowania ale w przypadku łamania go nie ma możliwości nałożenia kar na szpital lub  personel medyczny.

Brak istotnych zmian, poza położeniem większego nacisku na edukację w tym zakresie, w temacie łagodzenia bólu porodowego. Wskazano, że efektywne łagodzenie bólu porodowego wiąże się z prawidłowym przygotowaniem kobiety ciężarnej do porodu oraz nawiązaniem relacji pomiędzy osobą prowadzącą poród a pacjentką. Projekt wskazuje, że przygotowanie kobiety rodzącej do radzenia sobie z bólem porodowym powinien stanowić podstawę metod walki z bólem. Nadal decyzję o możliwości podaniu znieczulenia farmakologicznego, podejmuje osoba sprawująca opiekę a szpital. Nie ma obowiązku zapewnienia wszystkich dostępnych metod.

Nadal mamy prawo do spożywania posiłków i napojów w czasie porodu ale po konsultacji z lekarzem. Wcześniej mogła decydować o tym położna.

Brak nałożenia na szpitale prawnego obowiązku zapewnienia kobietom po stracie oddzielnego pomieszczenia, w którym nie będą przebywać kobiety ciężarne lub kobiety z dziećmi. Zapis „w miarę możliwości” powoduje że szpital zawsze może „zasłonić się” brakiem sal.

Co dalej?

Walka o prawa rodzących nie jest zakończona. Wielu zapisów nadal brakuje i nadal trzeba postulować do Ministra o to, by czuł się odpowiedziany za wdrażanie nowego prawa, by przeznaczył środki na szkolenie personelu, a także, co naszym zdaniem niezwykle ważne, zajął się kwestią norm zatrudnienia, monitorowaniem jakości opieki, zagwarantowaniem kobietom znieczulenia zewnątrzoponowego. Prawo mamy dobre, trzeba wprowadzić realne sposoby jego egzekwowania.

Duży nacisk należy kłaść na edukacje personelu medycznego. Żadne zapisy nie zagwarantują empatii i wsparcia dla kobiety rodzącej i jej rodziny.

Ale przede wszystkim należy edukować kobiety. Informować je o ich prawach. Świadomy rodzic, zdziałać więcej w kwestii godnego porodu niż dziesiątki zapisów w ustawie. Dobre fizyczne i psychiczne przygotowanie przede porodem, , szkoła rodzenia, plan porodu, rozmowy ze specjalistami, czytanie dobrej literatury, przygotowanie partnera, wcześniejsze wypełnienie dokumentacji medycznej, rozmowy o swoich oczekiwaniach i możliwych scenariuszach ze specjalistami daje większą szansę na dobry poród.

 

Posted on

GranatOVO w Pytanie na Śniadanie TVP2

20 lipca 2018 granatOVO zostało zaproszone do programu Pytanie na Śniadanie, w którym opowiedziałyśmy o naszych rozwiązaniach na czas karmienia piersią i porodu. Dominika pokazywała na modelkach Marysi ze Stasiem, Ewie i Agnieszce nasze produkty i odpowiadała na pytanie prowadzącej Marceliny Zawadzkiej. Jedno z pytań dotyczyło tego czy stosujemy zapięcia na suwaki. Nie stosujemy ich, gdyż uważamy, że to rozwiązanie nie jest idealne na pierwsze tygodnie po porodzie i czas nauki karmienia piersią. Rozpinanie suwaka wymaga użycia dwóch rąk, co ogranicza funkcjonalność tego rozwiązania. Nasze sukienki mają w zapięciach napy i magnes, który można obsłużyć jedną ręka, podczas gdy w drugiej trzymamy dziecko.

Nasze wystąpienie możecie obejrzeć tu:

https://pytanienasniadanie.tvp.pl/38152020/moda-dla-mlodych-mam

Posted on

Raport Fundacji Rodzić po Ludzku

Fundacja po raz kolejny podjęła próbę dowiedzenia się, jak wygląda opieka w placówkach położniczych w Polsce. Tym razem zapytała kobiety. W raporcie przedstawione zostały informacje na temat aktualnej sytuacji w opiece okołoporodowej w Polsce w oparciu o informacje zebrane od blisko 10 tys. kobiet, które urodziły w latach 2017-2018. Zagadnieniem, które w sposób szczególny starano się pogłębić w zrealizowanym badaniu była relacja personel medyczny – kobieta.

Pełen raport znajdziecie tu: http://www.rodzicpoludzku.pl/images/rzecznictwo/RAPORT_FRpL_2018.pdf

 

Posted on

Showroom w Warszawie już otwarty!

25 maja 2017 nastąpiło oficjalne otwarcie naszego showroomu, gdzie na co dzień można zobaczyć, przymierzyć i kupić nasze produkty. Była to też okazja do świętowania 3 lat działalności naszej marki!
Zapraszamy do sklepu na ulicę Jarosława Dąbrowskiego 36 w Warszawie (Stary Mokotów) od wtorku do piątku (szczegółowe godziny w zakładce kontakt)

Posted on

Karmienie Piersią poradnik Ministerstwa Zdrowia

www.mz.gov.pl/wp-content/uploads/2017/12/karmienie-piersia-poradnik.pdf

Na początku 2018 na stronach MZ pojawiła się publikacja szeroko opisująca karmienie piersią. Jeden z rozdziałów traktuje o pozycjach przy karmieniu piersią. Mama prezentująca prawidłowe pozycje jest ubrana w naszą butelkową sukienkę do karmienia z kolekcji Basic. Miło nam że nasz produkt mógł stać się oprawą do tak zacnej publikacji. Zapraszamy do lektury!

Posted on

granatOVA finalistą konkursu Instytutu Wzornictwa Przemysłowego DOBRY WZÓR 2017

Konkurs na najlepiej zaprojektowane produkty i usługi na polskim rynku
Finalista konkursu/finalist of the competition
GRANATOVA SUKIENKA DO PORODU I KARMIENIA PIERSIĄ

Opinia Eksperta Instytutu Wzornictwa Przemysłowego
Funkcjonalność, nie do przecenienia w ekstremalnej sytuacji porodu, została osiągnięta dzięki odpowiedniemu, niekrępującemu krojowi i sposobowi zapinania. Produkt zapewnia dyskretną dostępność do tych części ciała, które są kluczowe dla opieki medycznej, prowadzenia porodu i pierwszych dni połogu. Umożliwia kontakt z noworodkiem „skóra przy skórze” w bezpiecznym otuleniu oraz osłonięte i wygodne karmienie piersią. Sukienka jest estetyczna i zapewnia godność osobistą.