Blog

Dowiedz się więcej o tym co zostało utrzymane, co się zmieniło na lepsze a o co trzeba jeszcze walczyć:

Dokument dostępny pod linkiem: http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180001756

Wprowadzenie standardów opieki okołoporodowej w 2012 r., było efektem wielu lat starań o godne rodzenie. Powołany w 2007 r. przez ministra zdrowia prof. Zbigniewa Religę Zespół Ekspertów, w tym lekarzy położników i neonatologów, położne oraz „stronę społeczna” reprezentowana przez Fundację Rodzić po Ludzku, stworzył dokument, którego mógł Polsce zazdrościć cały świat. Stworzono dokument, w który wpisano prawa rodzących.

W połowie 2016 roku po cichu (bez informowania środowisk lekarskich i strony społecznej) minister Radziwiłł, na wniosek Naczelnej Izby Lekarskiej, wprowadził zmianę ustawy o działalności leczniczej oraz niektórych innych ustaw. Zmiana zdefiniowana została następująco: „Minister właściwy do spraw zdrowia może określić, w drodze rozporządzenia, standardy organizacyjne opieki zdrowotnej w wybranych dziedzinach medycyny lub w określonych podmiotach wykonujących działalność leczniczą, kierując się potrzebą zapewnienia odpowiedniej jakości świadczeń zdrowotnych”.

W zmienionej ustawie pozostawiono Ministrowi Zdrowia jedynie prawo określania „standardów organizacyjnych opieki zdrowotnej”, które dotyczą „sposobu sprawowania opieki nad pacjentem lub wykonywania czynności związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych”. Resort uważał, że tworzeniem szczegółowego opisu procedur medycznych powinny się zajmować towarzystwa naukowe. Problem leżał w tym że w  Polsce, w przeciwieństwie do wielu krajów zachodnich , standardy określone przez towarzystwa medyczne nie mają mocy obowiązującej. Wyegzekwowanie ich stosowania byłoby w praktyce niemożliwe, a odpowiedzialność prawna może dotyczyć tylko sytuacji tzw. błędu w sztuce. Pacjent, czyli rodząca, nie ma żadnej możliwości, by wyegzekwować ich zastosowanie wobec siebie i swojej rodziny. Zależało by to jedynie od dobrej woli lekarza.

Na przełomie 2016 i 2017 roku na temat likwidacji standardów stało się głośno. Po petycji „Obywatele w obronie Standardów Opieki Okołoporodowej” złożonej przez Fundację w styczniu 2017 r., podpisanej przez prawie 80  tys. osób oraz zaangażowania wielu organizacji oraz mediów. Minister Radziwiłł rozpoczął rozmowy ze środowiskiem.

Pod koniec lutego 2017  minister zdrowia powołał zespół, który miał  opracować projekt rozporządzenia w sprawie standardów organizacyjnych opieki w okresie fizjologicznej ciąży, porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. W jego skład wchodzili m.in. konsultanci krajowi, przedstawiciele towarzystw medycznych, resortu zdrowia i samorządów zawodowych (lekarskiego oraz pielęgniarek i położnych). W pracach uczestniczyli przedstawiciele środowiska społecznego, m.in. Fundacji „Rodzić po Ludzku”, Fundacji „Ius Medicinae” i Stowarzyszenia na rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia.  Zadaniem zespołu miało być osiągniecie co najmniej takiego poziomu standardów organizacji opieki okołoporodowej, jakie obowiązują od 2012 roku.

4 kwietnia 2018r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowy tekst standardów.   Uzasadnieniu wskazano, że standardy są przepisami prawa powszechnie obowiązującego. Oznacza to, że każdy pracownik medyczny zobowiązany jest do stosowania tych przepisów w praktyce. W celu zapewnienia właściwej jego realizacji, wprowadzono przepisy obligujące personel medyczny sprawujący opiekę nad kobietą w okresie ciąży, porodu, połogu oraz opiekę nad noworodkiem, do zapoznania się z niniejszym standardem i do jego stosowania oraz systematycznej aktualizacji wiedzy w jego zakresie. Niestety jak mówi prezes zarządu fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz nie ma w nich przewidzianych kar, które mogłyby być nakładane na szpital, który nie stosuje się do wytycznych ze standardu.

W sierpniu 2018 roku ogłoszono nowe przepisy które  uwzględniają przede wszystkim głos kobiet w kwestii ich potrzeb w trakcie porodu, jak również wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i najnowsze osiągnięcia medycyny. Zaktualizowane standardy mają dotyczyć wyłącznie kwestii organizacji opieki okołoporodowej. Treści dotyczące postępowania medycznego pozostawiono w zakresie zaleceń i aktualnych wytycznych do rozstrzygnięcia przez specjalistów.

Co wnosi nowego Standard Opieki Okołoporodowej obowiązujący od 1 stycznia 2019 roku?

Ujednolicona została edukacja przedporodowa. Tego brakowało w poprzednim dokumencie. W obowiązującym standardzie jest taki zapis, że w 21. tygodniu ciąży kobieta może się zgłosić do swojej położnej podstawowej opieki zdrowotnej, która ma przeprowadzić z nią taką edukację. W nowym standardzie podaliśmy jakie tematy mają być poruszone na takich spotkaniach.

W nowym standardzie doprecyzowane zostały także kwestie badań, do których kobieta ma prawo w czasie ciąży. Uporządkowane zostały zapisy terminów wykonywania niektórych badań np. USG, uporządkowano także kwestie dotyczące czynników ryzyka.

Standard wprowadza także możliwość wypełniania dokumentacji medycznej jeszcze przed porodem, co jest przyjaznym gestem w stosunku do kobiet. Kobiety będą mogły spotkać się jeszcze przed porodem i wspólnie z personelem wypełnić dokumentację, odpowiadanie na szczegółowe pytania dotyczące stanu zdrowia podczas porodu jest dużym dyskomfortem. Pozytywnie oceniam ten zapis.

W nowych standardach położony jest większy nacisk na karmienie piersią. Wprowadzono zapis, który zezwala na podanie mleka modyfikowanego tylko na zlecenie lekarskie. Nie oznacza, to oczywiście przymusu karmienia piersią, chodzi o zapobieganie praktykom podawania mieszanek bez wiedzy rodziców. Określono także jasne kryteria dotyczące żywienia noworodka. Na pierwszym miejscu znajduje się mleko bezpośrednio z piersi matki, następnie mleko  odciągnięte z piersi matki, potem mleko z Banku Mleka i dopiero na końcu mieszanka mleka modyfikowanego.

W standardzie pojawił się też temat depresji. Standard przewiduje wprowadzenie oceny ryzyka nasilania się objawów depresji. Taka ocena – według testu depresji Becka – ma być przeprowadzona trzy razy w trakcie ciąży: w 11-14 tyg., 33-37 tyg. oraz po porodzie w czasie wizyty położnej w miejscu zamieszkania lub pobytu matki i jej dziecka.

Standard kładzie nacisk na ograniczenie interwencji medycznych, w szczególności: nacięcia krocza, indukcji porodu, amniotomii, stymulacji czynności skurczowej, podawania opioidów, cięcia cesarskiego czy podania noworodkowi mleka modyfikowanego.

Standard utrzymuje o kontakt skóra do skóry przez min. 2 godziny. Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne i obowiązkowe standardowe procedury wykonywane mają być w obecności matki.

Zlikwidowana została obowiązka hospitalizacja po 41. tygodniu ciąży. O tym, czy kobieta znajdzie się w  szpitalu, zadecyduje lekarz.

W standardzie pojawia się również zapis o „Sytuacja szczególna” zamiast „niepowodzenie położniczym”. Niefortunne i odhumanizowane określenie niepowodzenie położnicze przestaje istnieć. Pod pojęciem sytuacji szczególnej należy rozumieć – poronienie, urodzenie dziecka martwego, niezdolnego do życia lub obarczonego letalnymi schorzeniami, urodzenie chorego dziecka lub dziecka z wadami wrodzonymi. Szpital powinien w miarę możliwości zagwarantować kobiecie przebywanie na sali, w której nie będzie pacjentek ciężarnych bądź w połogu albo których ciąża zakończy się urodzeniem zdrowego dziecka.

 

Największym rozczarowaniem dokumentu są

Brak możliwości realnego egzekwowania dokumentu. Prawo mamy bardzo, wszyscy są zobowiązani do jego respektowania ale w przypadku łamania go nie ma możliwości nałożenia kar na szpital lub  personel medyczny.

Brak istotnych zmian, poza położeniem większego nacisku na edukację w tym zakresie, w temacie łagodzenia bólu porodowego. Wskazano, że efektywne łagodzenie bólu porodowego wiąże się z prawidłowym przygotowaniem kobiety ciężarnej do porodu oraz nawiązaniem relacji pomiędzy osobą prowadzącą poród a pacjentką. Projekt wskazuje, że przygotowanie kobiety rodzącej do radzenia sobie z bólem porodowym powinien stanowić podstawę metod walki z bólem. Nadal decyzję o możliwości podaniu znieczulenia farmakologicznego, podejmuje osoba sprawująca opiekę a szpital. Nie ma obowiązku zapewnienia wszystkich dostępnych metod.

Nadal mamy prawo do spożywania posiłków i napojów w czasie porodu ale po konsultacji z lekarzem. Wcześniej mogła decydować o tym położna.

Brak nałożenia na szpitale prawnego obowiązku zapewnienia kobietom po stracie oddzielnego pomieszczenia, w którym nie będą przebywać kobiety ciężarne lub kobiety z dziećmi. Zapis „w miarę możliwości” powoduje że szpital zawsze może „zasłonić się” brakiem sal.

Co dalej?

Walka o prawa rodzących nie jest zakończona. Wielu zapisów nadal brakuje i nadal trzeba postulować do Ministra o to, by czuł się odpowiedziany za wdrażanie nowego prawa, by przeznaczył środki na szkolenie personelu, a także, co naszym zdaniem niezwykle ważne, zajął się kwestią norm zatrudnienia, monitorowaniem jakości opieki, zagwarantowaniem kobietom znieczulenia zewnątrzoponowego. Prawo mamy dobre, trzeba wprowadzić realne sposoby jego egzekwowania.

Duży nacisk należy kłaść na edukacje personelu medycznego. Żadne zapisy nie zagwarantują empatii i wsparcia dla kobiety rodzącej i jej rodziny.

Ale przede wszystkim należy edukować kobiety. Informować je o ich prawach. Świadomy rodzic, zdziałać więcej w kwestii godnego porodu niż dziesiątki zapisów w ustawie. Dobre fizyczne i psychiczne przygotowanie przede porodem, , szkoła rodzenia, plan porodu, rozmowy ze specjalistami, czytanie dobrej literatury, przygotowanie partnera, wcześniejsze wypełnienie dokumentacji medycznej, rozmowy o swoich oczekiwaniach i możliwych scenariuszach ze specjalistami daje większą szansę na dobry poród.

1 stycznia 2019

TAGI

Może Ci się spodobać